Cambler

Rak mózgu: A taty podróż

On siedzi w podartą niebieskim leżaku, a jego oczy błyszczały zgorszenie i wyczerpania. Jego dzień rozpoczął się punktualnie o piątej trzydzieści rano, tak jak to ma co drugi rano przez ostatnie pięćdziesiąt osiem lat. Od chwili jego stopy dotkną podłogi są one w ciągłym ruchu, każdy krok angażują się w pomoc innym. Bezinteresownie, poświęca większość swojego dnia, aby pomagać innym ludziom w ich codziennych czynności. Nie lada wyczyn dla przeżył tragicznego dzieciństwa, czterech nowotworów mózgu i wycieczkę w Wietnamie. Mimo, że dobrze to ukrywa niektóre dni trudno mu wstać z łóżka.

Guz w mózgu sieje spustoszenie w jego równowagi i słuchu. On jest zupełnie głuchy w lewym uchu. Często, potyka się o ściany i jest nękane drgawek i mdłości. Istnieje małe niebieskie tatuaże posypane na czole, które są pamiątki z dwoma atakami radioterapii. Rzadko mówił o swojej chorobie, tylko wtedy, gdy czuje, dzieląc swoją opowieść będzie korzystać innym. Zadania, zobowiązuje się on może wydawać prozaiczne dla przeciętnego człowieka. Jednak te ważne prezenty swobodnie obdarza innych są bezcenne. Jego lista dobrych uczynków jest nieskończona i tajne. On nie wierzy w Tooting własny róg, ale raczej cicho wykonuje te zadania, nie oczekując wdzięczności i uznania. Jego lista codziennych wpłat do innych jest nieskończona. Zawiera ustalenia toalety dla wdów, koszenia trawy dla żony na uwięzionego człowieka, uczy nowych imigrantów z dziwactw kultury europejskiej, naprawy uszkodzonego roweru z dzieckiem bez ojca, ustalające obcymi gumę, pomagając zagubiony, pijany znaleźć jego droga do domu, i korepetycje z nieudaną studenta chemii. W dni, kiedy jest zbyt chory, aby poruszać się, że przyczynia się pożyczając na ucho słuchacza i wyrazy współczucia dla potrzebujących. Kończy wszystkie te działania z altruistycznej radości, która przenika całą jego istotę. On z dumą co dzień kogoś innego i jest stale na wypatrywać osoby w potrzebie.

Radosne święta

Ten radosny święty człowiek w tym fotelu jest mój ojciec. Ironicznie szesnaście lat temu mój ojciec był przekonany, jego życie było bez sensu i celu. Jak dobrze wykształconych i dokonanego geniuszu w przemyśle farmaceutycznym, mój ojciec pochodzi jego tożsamość raz z jego kariery. Wiele czasu spędził w podróży służbowej i tendencją do potrzeb naszej rodziny. Po jego drugiej operacji mózgu, mój ojciec stał się zbyt chory, aby pracować. Chirurgia i późniejsze jego promieniowanie nie osłabiona pamięć krótkotrwałą i zdolność koncentracji i skupienia. Z ciężkim sercem, niechętnie zrezygnował ze stanowiska po uważane jest trwale i całkowicie wyłączony przez zespół ekspertów medycznych. Przez pierwsze kilka lat po zatrzymaniu pracy były bardzo trudne dla niego. Siedział apatycznie w tym wielkim niebieskim fotelu, zastanawiając się, co przyniesie następny dzień. Kochał być produktywne, ale niestety jego ciało i umysł były już nie to, co kiedyś. Jego brązowe oczy były płynne pełen bólu i cierpienia. Myślę, że niektóre dni był tylko czeka na śmierć. Dobre intencje, przyjaciół i rodziny, w tym mnie, by zapytać go, co zamierza zrobić ze swoim czasem, jakby był na jakimś dłuższy urlop. Pytania te służyły tylko do zwiększenia jego niepokój i depresję. Ograniczona przez jego choroby i niepełnosprawności medycznych, żalił dlaczego był na tej ziemi.

Nie przypominam sobie, każdy pojedynczy incydent, który wzbudził mój ojciec ze snu jego depresji i beznadziei. Raczej, że to podstępny cykl imprez, które uczyniły go wyraźnie zobaczyć ścieżkę podróż jego życia. Być może zaczęło się, gdy mój ojciec otrzymał teary późno w nocy telefon od byłego kolegi, którego siedemnastoletnia córka zdiagnozowano złośliwego guza mózgu. Bez chwili wahania, mój ojciec poszedł na łóżku Ta młoda dziewczyna, aby zaoferować swoje słowa pociechy i inspiracji, ale najważniejsze, prawdy. Mój ojciec stał się jak człowiek na plaży z wykrywaczem metalu w poszukiwaniu zakopanych skarbów. Wszędzie poszedł starał się zidentyfikować ludzkie potrzeby i spełniają je. Wydawało się, że osób w trudnej sytuacji były wprowadzane bezpośrednio przed nim przez życie boskiej interwencji. Starszy mężczyzna stojący w środku krwawienia drogowego. Samotna matka z rozładowanym akumulatorem w parkingu sklep spożywczy. Oko mojego ojca po raz kolejny stał się jasny, baseny światła i inspiracji. Odkrył coś, co jest dostępne dla nas wszystkich, jeśli tylko możemy wyciszyć swój umysł, aby usłyszeć boskie powołanie.

Jak on siedzi w fotelu rolki perły mądrości poza jego języka. "Spędziłem dużo czasu zastanawiając się, dlaczego jestem tutaj i dlatego przetrwały," mruczy celowo. "Teraz wiem, że jestem tutaj, aby pomóc innym w ich podróży." I od jego małej ofercie słów Uczę się ogromną lekcję. Nie spędzają większość swojego czasu i energii, kontemplując swoją życiową misję i cel. Twoim celem na ziemi jest łatwiej, kiedy odkryto zwiększyć świadomość na temat tego, co dzieje się wokół ciebie i starają się pomóc innym. Mówiąc prościej, po prostu być, robić to, co znajduje się przed tobą i włącz się do reszty wszechświata.